Miesiąc: Lipiec 2014

Jak oszacować czy stać nas na architekta wnętrz?

Bardzo często dzwonią do nas klienci z drżeniem pytając o cenę, w obawie czy ich w ogóle stać na usługę architekta wnętrz. Równie często mamy zapytania od ludzi, których nie interesuje nic poza ceną, tak jakby kupowali DOKŁADNIE tą samą usługę w konkurujących tylko cenowo ze sobą sklepach internetowych.  Jak sobie samemu określić, czy wydanie pieniędzy na projekt ma sens czy nie? Bo nie zawsze jest to zasadne. A wybór nieodpowiedniego architekta nie kosztuje tyle co projekt, ale tyle co  cała inwestycja, czyli dziesiątki razy więcej.  Czasem czytam w branżowych czasopismach, jak to inwestorzy przychodzą po ciepłe rodzinne wnętrze, a dostają zimny, jarzeniowy minimalizm. Niby fajnie, bo nawet w gazetach o tym napisali, ale siebie się nie oszuka. Minimalizm jest dobry dla określonego typu ludzi, jeśli szukasz ciepła, to w minimalizmie będziesz się czuł jakbyś mieszkał w jakiejś użyteczności publicznej. Bo w minimalizmie nie chodzi o ciepło, ale wyrafinowanie i przestrzeń. Po pewnym czasie owi ludzie zrozumieją, że jest coś nie tak, czy błąd kosztował ich tyle co projekt? Wracając do konkretu. W jaki sposób …

Slow Design

Slow Movement fascynuje mnie już od dawna. Od pewnego czasu tez praktykuję wraz z Ramunasem Slow Food. Nie kupujemy w ogóle żywności w marketach, ale od lokalnych rolników. W naturalny sposób wiec z entuzjazmem podchodzimy do SLOW DESIGN’U. Choć zawodowo nie mamy za wiele okazji projektować w tym duchu, bo prawda jest taka, ze trzeba trafić na ludzi, czujących temat. Dość często naszym inwestorom (nie wszystkim!),  nieświadomie z resztą, zależy na Fast Food Design’ie, czyli: pięknie,  za rozsądne pieniądze i szybko, bo elektryk już  siedzi na karku. Na szczęście mamy duży wpływ na proponowane w większości polskie wzornictwo i rodzimych producentów, ale temat jest nieco bardziej złożony. Nie mniej jednak z naszych rozmów z ludźmi wynika, że świadomość ekologiczna jest naprawdę już znacząca i to tylko kwestia czasu, aż rozleje się na całą naszą egzystencję, nie tylko na wybór żywności, ale na sposób postrzegania  życia – Slow Life,  jak i nasze najbliższe domowe otoczenie – Slow Design. Czym jest Slow Design, na czym polega? Chodzi tu najogólniej o życie w zgodzie ze środowiskiem naturalnym i czerpaniem z niego …

Mniej znaczy więcej

„Oszczędność w stylu życia jest przejawem mądrości, ponieważ życie wśród małej liczby rzeczy podwyższa jakość egzystencji”. Dominique Loreau „Szuka prostoty” Malej ilości rzeczy? Tak, żeby żyć wśród absolutnego minimum przedmiotów, trzeba wykazać się mądrością i umiejętnością podejmowania racjonalnych, a nie zachciankowych decyzji. To wymaga dyscypliny i pewnego intelektualnego wysiłku. Mała ilość rzeczy jednak nie oznacza rezygnacji z luksusu. Wręcz przeciwnie w dobie zalewu nas tanim chińskim towarem , oznacza obcowanie z niewielką ilością rzeczy, ale  wysokiej jakości, takich, których wygląd sprawia nam codzienną radość, dzięki którym chcemy z prostych codziennych czynności tworzyć rytuały, aby delektować się subtelnym pięknem chwili. Minimalizm o którym będę tu dużo pisała jest drogą świadomego, pięknego, uporządkowanego życia. Wcale nie pozbawionego spontaniczności i odrobiny twórczego chaosu. Minimalizm stwarza właśnie przestrzeń dla tego  twórczego życia i mam na myśli nie tylko  mieszkanie, ale  i nasze przygniecione ilościami spraw umysły. To droga, którą podążali wszyscy mistycy zachodu jak i mędrcy wschodu. Dlaczego? Bo w tej drodze odkrywali wolność i radość życia! Dzisiaj wiele osób szuka duchowości gdzie indziej. Często własnie doświadczenie piękna i …