Miesiąc: Sierpień 2014

Kiedy pracujesz nie rób z siebie małpy cz.2 garść ergonomii

W zeszłym tygodniu pisałam o tym, że warto mieć miejsce pracy nie tylko piękne ale i zdrowe. Dzisiaj będą same konkrety, bo naprawdę nie potrzeba wiele, aby cieszyć się świetną kondycją przez długie lata, nawet jeśli siedzimy po 8-10 h przed kompem. W sumie to tak naprawdę i tak wyjścia nie mamy, bo jak sprawę okpimy, a mamy nieuświadomione złe nawyki siedzenia, to wróci do nas jak bumerang w postaci bolących pleców i nadgarstków. A więc do dzieła czytaj i sprawdzaj jak to jest u Ciebie. 1. Monitor na wyciągniecie reki i jego górna krawędź na wys wzroku. Monitor ustawiony najlepiej bokiem do okna na tle ściany. 2. Dostosowujemy wysokość krzesła i blatu biurka tak, aby miedzy ramieniem a przedramieniem był kąt 90 stopni. 3. Jeśli mamy za wysoko blat biurka i nie jest on regulowany a nogi nam trochę wiszą, to  musimy sobie sprawić podnóżek. 4. Wywalamy krzesło jeśli można i siadamy na piłce terapeutycznej. Piłkę kupujemy do wzrostu. Ja mam u siebie piłkę  Tehra-Band 55cm przy wzroście 165cm. Kupiłam ją za 80zł, ale …

Kiedy pracujesz nie rób z siebie małpy cz.1 – garść ergonomii

Pamiętacie słynny już mem? Został ostatnio nieco rozszerzony w treści.   Przeglądałam Printeresta w poszukiwaniu inspiracji do domowego biura. Biura do stałej pracy w domu a nie okazjonalnego podliczania rachunków. Znalazłam dużo pięknych miejsc, ALE…   Jak w miarę dobre krzesła to monitory ustawione na tle okna. Fatalna sprawa dla oka, które cały czas musi walczyć z prześwietleniem i szybko ulega zmęczeniu.   Jak dobrze ustawiony monitor, to krzesło na pewno nie na parę godzin i do tego lampa ze światłem rozpraszającym. Mam nadzieje, ze jest tam dość słaba żarówka. Dużo lepiej jest stosować lampy, które dają tylko światło odbite, tak żeby na poziomie oczu nie widzieć źródła światła. Jeśli pracujesz  przy komputerze i nie skonfigurujesz dobrze stanowiska pracy to wcześniej czy później będziesz się zmagać z bólem kręgosłupa i nadgarstków. Masz to jak w banku.  Wygląd jest w tym wypadku tak samo ważny jak funkcjonalność. Mnie niestety w tym temacie ergonomia zaczęła interesować dopiero wtedy, kiedy po drugiej ciąży jakoś mój kręgosłup nie mógł dojść do siebie i zaczął mnie pobolewać nie tylko odcinek krzyżowy, …

Schody, rytmy, życiowe przesłania, czyli garść inspiracji

Schody to jest temat! Jeśli mamy trochę luzu i nie boimy się koloru ożywmy klasyczne beże i brązy… a tu jest praktyczny, namalowany dywan. Efekt wizualnie ciekawszy niż tradycyjne rozwiązanie z wykładziną.   Poniżej schody z przesłaniem, przypominające pewne sprawdzone przepisy na szczęśliwą rodzinę :)   Jeśli potrzebujesz wykorzystać miejsce pod schodami, warto o tym od razu pomyśleć. Jedno z najbardziej komfortowych psich mieszkań.Bardzo mi się spodobało okno. Widać , ze ten pies jest prawdziwym, kochanym członkiem rodziny. Coraz częściej pojawiają się motywy wykorzystywania kafli, albo malowanych wzorów na podstopnicach. To naprawdę ciekawe rozwiązanie dla stylu skandynawskiego. Dla minimalistów schody sprowadzone do lekkiego rytmu, lekkiego jak kartka papieru. Tu już niczego nie można odjąć, „cud” ze i tak wiszą :) Lub nieco cięższego rytmu, ale bez zbędnych dekoracji. Takie schody funkcjonują na zasadzie rzeźby, świadomie nie akcentowanej.   A teraz dla tych, którzy lubią mieć coś innego, coś co ich wyróżni i koszty nie graja roli :)     Świetne dopasowanie stylistyczne. Nie ma tu żadnych przypadków. Male stołeczki pod schodami, jaki i fotele Mies’a …

Nie odwracaj się tyłem do okna.

Oglądając rożne realizacje, bardzo często widzę ustawione wypoczynki pod oknem. Powyższą sytuacje również często widuję na rzutach mieszkań od developerów. Ściana naprzeciwko okna wykorzystana jako „ołtarzyk” na telewizor a mieszkańcy siedzą tyłem do okna zmuszeni gapić się jedynie w owa ścianę. Czyli silą rzeczy trzeba włączyć, no bo na co tu tak naprawdę patrzyć. Już po 30 sekundach człowieka ogarnia nuda. I choć wnętrze ma naprawdę fajny look to z funkcjonalnością pozwolę sobie dzisiaj trochę podyskutować. Okno w mieszkaniu to nie tylko źródło światła dziennego, ale przede wszystkim kontakt człowieka ze światem zewnętrznym i światem przyrody. Dlatego nie kupujemy mieszkań w których wszystkie widoki wychodzą na okna z sąsiednich bloków. Dlaczego? Bo to fatalnie działa na psychikę na dłuższą metę.  Po pierwsze człowiek ma zawsze poczucie bycia podglądanym, a jeśli tego nie chce to musi się zabarykadować wieczorem zasłonami, roletami itd. Po drugie człowiek dla zdrowia psychicznego powinien mieć codzienny kontakt, choćby przez szybę z naturą. To nam często przywraca wewnętrzną równowagę, łagodzi stresy jakie przechodzimy w pracy, pozwala naprawdę odpocząć. Myślę, ze wysyp w ostatnich …

Jak łączyć stare z nowym?

Stare z Nowym to obecnie niemalże obowiązkowe połączenie. Warto jednak przestrzegać paru prostych zasad przy takich połączeniach. Stosujemy zasadę tła i figury. (Zasadę zaczerpnęłam z psychologii) Tło jest kontrastem dla figury, wiec jeśli tło jest klasyczne to figura jest prosta i nowoczesna. Czyli klasyczne wykończenie ścian za pomocą sztukaterii łączymy z nowoczesnym, prostym, ale i lekkim wyposażeniem. Bardzo ważne jest tu wyczucie proporcji. Lekkie formy zawsze dodają więcej powietrza i są bardziej eleganckie.   Ultra prosta szafka pod telewizor, nowoczesna lawa, stół i krzesła o obowiązkowej obecnie zmiękczonej linii. Oświetlenie stylistycznie zawieszone miedzy klasycznym a współczesnym wzornictwem. Tu jest przykład w którym wprowadziliśmy parę detali klasycznych – lampy, stoliczek pomocnik. Tło jak i cale wyposażenie jest proste i nowoczesne, a jednak całość wydaje się bardzo ciepła i wręcz klasyczna. Gdybyśmy nie przełamali stylu to wnętrze wyglądałoby kompletnie pase, jak z końcówki lat 90. Wiem, ze wiele z Was może uważać brązy i beże za  już przejadłe, ale jak widzę dla zdecydowanej większości ludzi, to połączenie jest korzystne emocjonalnie bo cieple, domowe i daje im wytchnienie. Myślę, ze …

Jakie kwiaty i w jaki sposób uzdrawiają nas i nasz dom.

” Raz w tygodniu kup kwiaty, by radość zagościła w twoim domu i w twojej duszy.” Dominique Lareou Kwiaty wnoszą do domu świeżość i życie, koją i uspokoją. Jeśli mamy stresującą pracę, to w otoczeniu żywych kolorowych kwiatów, szybciej dochodzimy do wewnętrznej równowagi. Nie bagatelizujmy tego.   Kwiaty dają nam rownież ważny sygnał zwrotny, jak rzeczywiście angażujemy się w dom. Czy mieszkamy w nim, czy jest naszym azylem, naszą świątynią, gdzie toczy się prawdziwe i pełne nasze życie, czy jest tylko przechowalnią, a nasze życie toczy się gdzie indziej, zwykle w pracy. Wtedy w takim domu kwiaty szybko usychają. Nie oceniam nikogo.  Jednak jeśli macie rodzinę i dzieci, a dom stal się tylko przechowalnią, to kwiaty Wam o tym powiedzą, jeśli w ferworze życiowych spraw już tego nie widzicie. Piszę to z własnej autopsji i obserwacji, bo widzę jak rośliny reagują na moje rzeczywiste zaangażowanie w dom, a jak reagują, kiedy brakuje tego zaangażowania, kiedy myślami jestem ciągle gdzieś indziej, zwykle w pracy. Kwiaty wtedy subtelnie sprowadzają mnie z powrotem. Ale rośliny w domu to coś …