Inspiracje, Trendy
Dodaj komentarz

Co wybrać trendy czy ponadczasowość?

Trendy nie są czymś wyciągniętym z sufitu, przez kogoś, kto rządzi modą i estetyką. Czy wiecie skąd się w ogóle biorą? Dlaczego świat ostatnio oszalał na punkcie miętowego i wzornictwa skandynawskiego? Wbito nam to w podświadomość jakąś akcją reklamową, żeby zarobić na manipulowanych konsumentach? W zeszły piątek byłam na ciekawym wykładzie w BoConcept na ten temat, prowadziła go Katarzyna Rzehak, dyrektor kreatywny Instytutu Wzornictwa Przemysłowego z Warszawy.

Trendy to poważna sprawa, bo to wielkie pieniądze i zajmują się nimi poważne agencje, które prowadzą wnikliwe badania na gruncie socjologicznym, demograficznym i kulturowym. Przykładem może być Trendcouncil, albo Neli Rodi

Trendseterzy mają masę statystyk z których wyłapują kierunki zmian i starają się te zmiany przewidywać z pewnym wyprzedzeniem. Ale to nie tylko synteza, to umiejętność wnikliwej obserwacji otoczenia i wyłapywania pewnych wspólnych mianowników oraz pewna doza wyjątkowego wyczucia. Sprzedają swoją wiedzę wielkim globalnym markom, a marki kształtują nasze gusta. Oczywiście tak po poniekąd, bo akcja i interakcja idzie w 2 strony. Spójrzcie na prognozy ze strony Trendcouncil.

ABOUT-US

Osobiście uwielbiam trendy, bo jest w nich zawsze coś innowacyjnego, coś świeżego coś czego wcześniej nie było. No jasne, ktoś powie, hawajki były, wzory ortogonalne były. Ale ja odpowiem, że owszem, ale nie w tej kolorystyce, nie w takim ujęciu, takim zgeometryzowaniu. To jest świeże. Trendy zmieniają mój punkt widzenia na pewne sprawy. Z drugiej zaś strony  zawsze szukam ponadczasowych rozwiązań, bo ponadczasowość pozwoli dłużej zachować dobry look wnętrzu, no  i można niewielkim nakładem finansowym tworzyć nowe, świeże wersje tej samej przestrzeni.

Dylemat, czy pójść za głosem serca, czy za trendem, w przypadku wnętrz jest dużo trudniejszy niż w przypadku mody, czy gadżetów. Po pierwsze zdecydowanie inna skala wydatków, po drugie nie robimy tak często zmian w mieszkaniu, jak zmian w naszej garderobie, a jednak nie sposób urządzać się z dala od trendów i w poczuciu bycia totalnie pase. To nas z góry męczy, ustawia jakoś frontem do przeszłości a nie przyszłości, a nawet zwyczajnie nudzi, bo  to już było. A my potrzebujemy nowości jak tlenu. Potrzebujemy się rozwijać, potrzebujemy zmiany. Tacy jesteśmy, czy nie mam racji?

Nie zauważanie trendów jest jak niejarzenie o co chodzi w dzisiejszej rzeczywistości. Jednak nie raz już dziękowałam własnemu zdrowemu rozsądkowi, że nie kupiłam czegoś co tak strasznie  było trendy a teraz byłoby moim wstydem. Oj pamiętam jak w 2006 zauroczyły mnie surowe ciężkie olejowane stoły dębowe, zestawiane z lekkimi krzesłami. Pamiętam, jak próbowałam zaczarować rzeczywistość, że takie coś to by nawet pasowało do  naszego niezbyt dużego mieszkania. Na szczęście zdrowy rozsadek wygrał, trend przeminął a stół by został (w piwnicy :))

Z drugiej strony w mojej opinii ponadczasowość to nie jest coś zupełnie oderwanego od trendów. Wnętrze ponadczasowe i tak musi, mieć coś świeżego i nowego, coś co jest charakterystyczne tylko dla danego czasu. Nie mam na myśli tylko sprzętów czy rzeczy, ale raczej subtelne powiązania, kolorów, materiałów, proporcji. Potrzebujemy tego, bo NOWE rzeczy nas stymulują, dodają energii, odświeżają, a tradycja i ponadczasowość dają poczucie stabilizacji,  przynależności do określonej kultury. Ideałem dla mnie jest połączenie ponadczasowości z trendami w taki sposób, żeby zawsze można było łatwo stworzyć możliwości na wymianę jednych trendów na drugie.

Czyli co konkretnie robimy? Budujemy bazę w oparciu np. o zawsze modne kolory ziemi a klimat uzyskujemy poprzez fajne, modne dodatki i kolory.

A co będzie modne w najblizszym czasie? Myślę, ze już  widać to w modzie – NAVY BLUE i miedź, która jest czymś nowym i świeżym w świecie wnętrz. Miętowy powoli już odchodzi, może dlatego, że to typowo wiosenno-letni kolor. A navy blue zdecydowanie jest bardziej kolorem jesieni i zimy.

Fajne zestawienie jest własnie na stronach  BoConceptu. Absolutna synteza.

poduszki

 

Mamy tu kwintesencje tego co teraz jest modne.  Kolory – błękity, miedź, szarości, żółć, zgaszone czerwienie. Wzory głownie geometryczne. Zobaczcie jak BoConcept bardzo dobrze wpisuje się w trendy zapowiadane przez Trendcouncil. Moze brakuje tylko szmaragdowej zieleni, ale reszta się idealnie zgadza co do wzorów i kolorów. 

Co myślicie o trendach na ten rok? A może szukacie ponadczasowości? Czy trendy sprawiają, ze czujecie się świeżo, czy może trochę obco?

 

Do zobaczenia (Iki Pasimatymo)

Joanna              www.alminas.pl

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s