Sposoby na..., Sprzątanie
komentarze 4

Sprzątanie to budowanie więzi z miejscem.

Sprzątanie to dla jednych przykry obowiązek dla innych konieczność, z którą się nie dyskutuje. Czasem zdarza mi się spotkać inwestorów, którzy całe wnętrze podporządkowują jednemu celowi, żeby się nie brudziło (przynajmniej wizualnie, bo cudów nie ma :). Tymczasem sprzątanie może przynosić wiele wewnętrznych korzyści, z jakich na ogół nie zdajemy sobie sprawy. Po latach ciągłej frustracji, że muszę marnować cenny czas na tak głupkowate i powtarzalne czynności, odkryłam COŚ  co mnie totalnie zaskoczyło i zmieniło, dodając  blasku i światła zwykłemu prostemu życiu, jakie uwielbiam :)

Jeśli lubisz sprzątać i odczuwasz mnóstwo wewnętrznych korzyści z tym związanych, nie czytaj dalej. Przejdź do innego postu. Ale jeśli masz ochotę coś w tym temacie zmienić, poczuć radość a nie codzienną frustrację, że marnujesz czas, to idź ze mną dalej :)

Wszystko  zaczyna się w głowie. Po pierwsze czas na porządkowanie przestrzeni nigdy nie jest czasem straconym, (jak sądziłam przez całe lata) ale czasem, w którym jednocześnie porządkujesz myśli i wkładasz wysiłek i miłość w swój dom. Rzeczy które nie wymagają zaangażowania i pracy tak naprawdę szybciej czy później tracą też nasze zainteresowanie i szacunek. Kochamy bardziej to, co nas kosztuje choć trochę wysiłku. Oczywiście jeśli masz duży dom to bez profesjonalnej pomocy nie ogarniesz tematu, ale jeśli jest to mieszkanie to cała przyjemność jest po Twojej stronie :) Piszę cała przyjemność, ponieważ dbając każdego dnia o czystość budujesz więź z miejscem w którym żyjesz. Odkurzając, myjąc, czyniąc najbliższy świat w okół siebie świeżym i czystym oddziałujesz bezpośrednio również na samą siebie. Twoje myśli, twoje nastawienie do życia staje się jaśniejsze, prostsze i pogodniejsze. Uwielbiam widok czystej kuchni, ale również sam proces doprowadzania jej do czystości. Dopóki nie odkryłam w sobie tej bardzo kobiecej cząstki, która chce matkować (otaczać opieką i miłością) filiżankom, talerzom, a nawet samej podłodze, żyłam w przekonaniu, że liczy się tylko moja produktywność, a sprzątanie to tylko codzienny krzyż, codzienna przykra konieczność robienia czegoś, czego się w gruncie rzeczy nie lubi, bo musi. Tymczasem zwróćcie uwagi, że we wszystkich kulturach porządek uchodził za SZTUKĘ a sam proces budowania harmonii we wnętrzu z chaosu bałaganu za jedną z najcenniejszych medytacji duchowych i dotyczy to także mężczyzn, którzy dość często gardzą tymi czynnościami. Liczne przykłady znajdziecie w tradycjach zakonnych, szczególnie widziałam to we Francji, jak i systemach filozoficznych takich jak taoizm, czy buddyzm. Tak więc nie marnujmy sposobności, aby każdego dnia poprzez proste czynności nie tracić okazji do budowania więzi z najważniejszym dla nas miejscem czyli – domem, a także nie traćmy okazji do budowania wewnętrznej siły, pogody, harmonii i miłości. Prawda jest taka, że do tego potrzebujemy nie wielkich wyzwań, ale codzienności, która zaczyna być coraz piękniejsza w miarę tego, jak rośnie w nas świadomość piękna życia w jego prostocie!

Czy udało mi się choć jedną osobę naprowadzić na drogę uwolnienia od frustracji związanej ze sprzątaniem?

Jeśli chcesz zgłębić temat, bo te 3 minuty przeczytanego tekstu po prostu nie zadziała trwale, to polecam przeczytać „Sztukę sprzątania” Dominique Loreau.

 

podpis reczny

p.s. Tylko nie wyobrażajcie mnie sobie jako nieskazitelnej czystości, bo tak nie jest. Mam co sprzątać i nie zawsze ogarniam temat, tylko że teraz nie mam już w sobie tej frustracji co kiedyś! :)

 

 

 

4 Comments

  1. Sprzątanie może mieć też symboliczny wymiar. Jak choćby wiosenne mycie okien, które wyzwala w nas pozytywną energię i budzi po zimowym marazmie. Z kolei generalne porządki przed świętami symbolizują oczyszczenie domu z negatywnych uczuć. Niektóre kobiety wpadają też w wir sprzątania podczas trudnych sytuacji życiowych albo w obliczu zbliżającego się porodu (słynny instynkt gniazdowania: ) Ale takie zwykłe, codzienne sprzątanie też trzeba polubić. W końcu robimy to dla siebie, by mieszkało się przyjemniej : )

    Lubię to

  2. Magdo, dziękuję za wspaniałe uzupełnienie! Co do codziennego sprzątania to bardzo często, kiedy myję np kubki, albo podłogę to w myślach dziękuję, za to co mam. Taka krótka 1 myśl, nic więcej. To banalne ćwiczenie wyzwala w człowieku życie obfitością a nie brakiem. Różnica jest kolosalna.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s