Ostatnio zamieszczone

Jak efektownie i optymalnie zaaranżować małe mieszkanie pod wynajem.

Ostatnio sporo zaaranżowaliśmy mieszkań pod wynajem. Nie robimy wtedy wizualizacji, aby jak najbardziej zoptymalizować koszty projektu, ale w tym jednym wypadku zrobiliśmy i chętnie podzielę się z Wami efektami, bo wnioski można wyciągnąć dla siebie przy aranżacji swojego pierwszego małego mieszkanka, kiedy liczymy się z każdym groszem a jednocześnie marzy nam się elegancja, przytulność i wizualne rozciągnięcie małej przestrzeni :)

W tym wpisie zajmę się mieszkaniem pod wynajem z podwyższonym standardem. Czyli jak rozsądnie kosztowo podwyższyć standard?

Po pierwsze stylistyka. Unikajmy nowoczesności i czystego modernizmu, bo czas zawsze będzie działał na naszą niekorzyść i atrakcyjność będzie dość szybko spadać. Najlepsza jest odpowiednia mieszanka klasyki i nowoczesności. Bardzo lubię takie połączenia bo widzę na przestrzeni  lat pracy, że to się po prostu sprawdza i dobrze wygląda teraz jak i będzie wyglądało za parę lat. Zwróćcie uwagę, że nowoczesny Nowy York uwielbia ten styl, bo jest nie tylko synonimem elegancji i luksusu, ale też dobrze się sprawdza w czasie.

Oczywiście bazujemy głównie na IKEI, nie tylko dlatego, że można tam nabyć stosunkowo niedrogo kuchnie w dobrej jakości, ale również dlatego, że jest na nie az 25 lat gwarancji. Z różnych źródeł wiemy, że to rzeczywiście działa! :)

Ostatecznie jednak standard i tak został jeszcze podwyższony i zastąpiliśmy kuchnię z IKEI, kuchnią robioną na wymiar.  Pokażę oba warianty.

Trochę suchych, ale bardzo istotnych faktów. Mieszkania ma 39m2 w bardzo atrakcyjnej lokalizacji nad rzeką Odrą i blisko Rynku, więc można liczyć na bardziej zasobnego i wymagającego najemcę. Taka lokalizacja jak i cena samego mieszkania z góry wyklucza wynajem dla studentów.

Początkowo inwestorzy zakładali wynajem długoterminowy i tak też spróbowaliśmy podejść do tematu. Nieduże ale wygodne mieszkanie dla pary zakładało sporo miejsca do przechowywania. Ponieważ nie było za bardzo miejsca na komodę czy regały przeniosłam przechowywanie na ściany w szafki nota bene kuchenne.  Ale jakie to ma znaczenie? Można było w nich spokojnie pomieścić mnóstwo rzeczy osobistych, książek dokumentów, sprzętu różnego rodzaju.

W wersji matowej koszt szafek o szer. 60 cm i wys. 80cm – to tylko 145 PLN w wersji z połyskiem 260 PLN. Początkowo nadmiernie przejmowaliśmy się minimalizacją kosztów i szafki były matowe.

Wybrałam bardzo bezpieczną kolorystykę i to jednak był tylko teoretycznie dobry pomysł, bo monochromatyczne mieszkanie jednak mimo swojego uroku było dość nudne kolorystycznie i brakowało mu czegoś co przyciągnie oko potencjalnego najemcy. Zobaczcie poniżej.

Kuchnia z IKEI, szafki wiszące z IKEI, narożnik z IKEI, czyli te „najgrubsze” meble. Pozostałe zdecydowanie nie z IKEI. I zdecydowanie nie tanie. Chodzi o to, aby te parę mebli zbudowało nastrój i klimat prestiżu i nie mogą to być z definicji bardzo tanie przedmioty. Eleganckie krzesła, stoliki marki  z TakeMeHome, dywan z Trellis, lampa z Madam Stoltz, (to ostatnia sztuka z naszgo sklepiku, jaką już zarezerwowaliśmy  pod tą inwestycję) koniecznie lampki stojące z klasycznego pięknego niklu z abażurem oraz efektownie świecące cubiki z Chorsa i obowiązkowo faseta przy suficie.

Czyli podsumowując: duże meble i kuchnie kombinujemy niedrogo do tego dodajemy fasetę i trochę niklowego klasycznego oświetlenia i już mamy elegancję, prostotę i podwyższony standard. Dalej możemy bawić się dodatkami. Jednak czegoś tu brakowało…

Efekt był taki jak poniżej

a2

 

a4

 

a3

 

a1

kliknij na galerię

Okazało się, że już te szare koncepcje przyciągnęły firmę zajmującą się bardzo popularnym u nas wynajmem krótkoterminowym. Inwestorzy zdecydowali się zaryzykować współpracę a my zmieniliśmy nieco koncepcję, bo taka ilość miejsca do przechowywania już nie będzie potrzebna.

A ja zastanowiłam się jak podnieść atrakcyjność mieszkania i je wizualnie powiększyć. Po pierwsze kolor! Błękit bardzo powiększa pomieszczenie, a błękit paryski (na narożniku) przyciąga bardzo oko, w dodatku idealnie nam zagrał z widokiem Paryża (IKEA). Dywan jest mocnym posunięciem. Wiem jedni będą za a inni przeciw, ale to jest element angażujący, nie obojętny, łatwy do zapamiętania pośród wielu atrakcyjnych ofert. No i oczywiście lustra. Zabieg prosty, wręcz oczywisty a w rzeczywistości bardzo efektowny.

Która wersja Wam się bardziej podoba? Gdybyście przyjechali do Wrocławia np na 2 tyg, wysłani przez firmę, za służbowe pieniądze, gdzie wolelibyście się zatrzymać?

 

aa2

 

aa1

 

aa3

 

aa4

kliknij na galerię

 

 

 Pozdrawiam Was serdecznie i życzę jak największych małych przestrzeni!

podpis reczny

 

 

Garderoba i jedno pytanie, które pozwoli wpuścić świeżość w Twoje życie

Przestań w końcu układać i układać rzeczy na półkach. Gromadzić stosy szmat. Może tym razem zrób solidną rewizję tego co masz. Wpuść więcej powietrza w swoje życie, do swojej szafy czy garderoby. Czas powoli na zmianę kolekcji z letniej na jesienno – zimową, a to jest szansa na wdrożenie w życie… sztuki prostoty :)

Co może Ci pomóc w tej trudnej decyzji, czy coś zostawić, czy nie?

Możesz zmniejszyć  ilość ubrań w garderobie o 25% zadając sobie jedno proste pytanie:

Czy gdybym robił\a zakupy właśnie w tej chwili, czy bym kupiła tę rzecz? Jeśli nie, to się jej pozbądź.

Przygotuj duży worek foliowy na śmieci i ładuj :)

Nie wyrzucaj, tylko zawieź wszystko do najbliższego kontenera PCK, albo innego ubraniowego.

Spójrz potem z satysfakcją na swoje półki i garderobę. Masz wszystko to co lubisz. Mając mniej rzeczy, masz mniej dylematu w co się dzisiaj ubrać. Mało tego na pewno pojawi się miejsce na najmodniejsze ciuchy w tym sezonie. A takie trzeba mieć.

A więc odwagi i do dzieła!

My też właśnie czyścimy szafy i powoli przygotowujemy się do jesiennej wymiany garderoby i coś Wam powiem. Czuje się nieziemską satysfakcję z poczucia przestrzeni i niezagracenia. Nie ma nic bardziej odświeżającego i energetyzującego, jak pożegnanie z garderobą, którą się już nie nosi. Może innym jeszcze posłuży.

Zrób sobie teraz przerwę i zajrzyj do szafy czy garderoby, spójrz na pierwszą z brzegu rzecz i zapytaj, czy kupiłabyś tę rzecz właśnie w tej chwili? Jeśli tak , to spójrz na kolejną, jeśli nie… to wiesz już co z tym zrobić :)

A tutaj są pewne inspiracje. Uwaga, niektóre bardzo radykalne, zmuszają do posiadania małych ilości , ale świetnej jakości rzeczy. Ciągle się tego uczę! :)

Przykłady rozwiązań prostych, eleganckich nietuzinkowych i luksusowych.

 Pozdrawiam Was serdecznie i życzę przestrzeni w szafach, ale przede wszystkim w życiu na nowe idee, wydarzenia, ludzi, wyzwania i nową parę butów…

podpis reczny

 

 

 

3 sposoby na porządek w otwartych półkach.

    Otwarte półki są wspaniałą dekoracją domu, pod warunkiem że przedmioty, które stoją na nich są poukładane w jakimś logicznym i geometrycznym porządku.

Przybliżę trzy proste zasady, aby uniknąć chaosu oraz, aby porządkować szybko i trafnie.

Zasada #1

W kuchni proponuję grupować przedmioty albo funkcją albo kolorem.

 

9da880922ca1e58bcea6d827dab7e3c6

727c4622b1707bd29d61899a891031f7

Przykład grupowania głównie kolorem  –  też efektownie.

fa0d5ddd7fba83bf56c92f940f5674ea

0bacee326ff31ee2623f2f77703e1f2b

Poniżej przykład ułożenia wg koloru ale i nie przypadkowej kompozycji, gdzie wysokie przedmioty nie znajdują się nigdy na samym brzegu, ale są „wspierane” przez niższe.5d969a0ae17ea5462e4f2c88e5713348

 

wrażenie porządku

e392613192dcb24fb5c4ff65855026a3

wrażenie bałaganu, choć ma to jakiś swój urok, to dla mnie jednak męczące.

ad07d6df35101fdecbaadb4e88a7c4c8

Zasada #2

Musi być wygodnie! Patery i kieliszki, rzadziej używane – wysoko, talerze i kubki – na wysokości wzroku, cięższe przedmioty – nisko.

47586be209fde106da3ec92d3b604798a19d7617e9b25975389096205b8e562d otwarte-polki 

Spójrz teraz na samą półkę jak idealnie została dobrana do ceramiki. Wygląda na betonową. Wsporniki celowo są białe i prawie niewidoczne. Do tego chropowate i bardzo surowe faktury zostały celowo zestawione z delikatnym, błyszczącym i gładkim szkłem. Efekt naprawdę niebanalny!974986f44385de12bc747322e3b460d5

Tutaj również zachowano kapitalną spójność stylistyczną. Zdobione wsporniki podkreślają klimat romantycznego shabby chic. Wszystko pogrupowane, chociaż kompozycyjnie aż mnie korci, żeby coś poprzestawiać :)

1ef413f0f525c42d55b31f17f8cf5406Zasada #3

dotyczy pomieszczeń gospodarczych. Drobne przedmioty, butelki grupuj w koszach lub pojemnikach tematycznie: np płyny do płukania, odżywki do roślin, pasty do zębów – razem. 

To co stoi na blacie, często wygodnie jest grupować na tacy. Łatwiej też ściągnąć jednym ruchem taką tacę, aby np wykorzystać blat na składnie ubrań.  Prosta rzecz, a jaka codzienna oszczędność czasu!

 

d95d893e1ece1b84e07a00efc74d17ee

 

W holu, o ile masz miejsce, to sprawdzi się wydzielenie każdemu domownikowi małej przestrzeni. Nie ma wtedy szukania czapek, rękawiczek w 1 zbiorczej szufladzie. Ja miejsca nie mam i przy 3 dzieci często tracimy  czas na szukanie czegoś, co jest schowane pośród innych rzeczy. Idzie jesień i zima  i czuję, że tym razem muszę ten problem rozwiązać :)

a22532784d3ebff53bf4c6735aad3fbe

Wszystkie zdjęcia via pinterest

Jest cudownie jeśli masz piękną ceramikę, wyjątkowe rzeczy, które możesz wyeksponować i cieszyć się ich dostojnym widokiem każdego dnia. Ja mam w kuchni 1 półkę, którą bardzo lubię. Stoją na niej wcale nie jakieś wyszukane ceramiki, ale kubeczki i miseczki codziennego użytku. W sumie jest to jedna niedroga kolekcja (kubeczek 11,90 PLN). Dzięki temu, mam poczucie pewnej spójności. Nie martwię się też o kurz, ponieważ codziennie używamy tego zestawu i półka pustoszeje. Przecieram ją wtedy szmatką i układam ceramikę z przyjemnością i wewnętrzną radością na nowo. Bardzo lubię tę kolekcję. Zawsze dobrze mnie nastraja a przy tym mam wybór wzoru, co nie pozwala na szybką nudę i opatrzenie. Ostatnio dokupiłam jeszcze parę sztuk, bo początkowo byłam zbyt asekuracyjna, a chwilę później już kolekcji nie było. Teraz kolekcja jest wznowiona i jeśli komuś wpadnie w oko to można ją nabyć TUTAJ.  Po pół roku używania widzę, że to prawdziwa twarda porcelana odporna na codzienne używanie  :)

k2a

 

Pozdrawiam i życzę masę maleńkich półkowych przyjemności!

podpis reczny

Sprzątanie to budowanie więzi z miejscem.

Sprzątanie to dla jednych przykry obowiązek dla innych konieczność, z którą się nie dyskutuje. Czasem zdarza mi się spotkać inwestorów, którzy całe wnętrze podporządkowują jednemu celowi, żeby się nie brudziło (przynajmniej wizualnie, bo cudów nie ma :). Tymczasem sprzątanie może przynosić wiele wewnętrznych korzyści, z jakich na ogół nie zdajemy sobie sprawy. Po latach ciągłej frustracji, że muszę marnować cenny czas na tak głupkowate i powtarzalne czynności, odkryłam COŚ  co mnie totalnie zaskoczyło i zmieniło, dodając  blasku i światła zwykłemu prostemu życiu, jakie uwielbiam :)

Jeśli lubisz sprzątać i odczuwasz mnóstwo wewnętrznych korzyści z tym związanych, nie czytaj dalej. Przejdź do innego postu. Ale jeśli masz ochotę coś w tym temacie zmienić, poczuć radość a nie codzienną frustrację, że marnujesz czas, to idź ze mną dalej :)

Wszystko  zaczyna się w głowie. Po pierwsze czas na porządkowanie przestrzeni nigdy nie jest czasem straconym, (jak sądziłam przez całe lata) ale czasem, w którym jednocześnie porządkujesz myśli i wkładasz wysiłek i miłość w swój dom. Rzeczy które nie wymagają zaangażowania i pracy tak naprawdę szybciej czy później tracą też nasze zainteresowanie i szacunek. Kochamy bardziej to, co nas kosztuje choć trochę wysiłku. Oczywiście jeśli masz duży dom to bez profesjonalnej pomocy nie ogarniesz tematu, ale jeśli jest to mieszkanie to cała przyjemność jest po Twojej stronie :) Piszę cała przyjemność, ponieważ dbając każdego dnia o czystość budujesz więź z miejscem w którym żyjesz. Odkurzając, myjąc, czyniąc najbliższy świat w okół siebie świeżym i czystym oddziałujesz bezpośrednio również na samą siebie. Twoje myśli, twoje nastawienie do życia staje się jaśniejsze, prostsze i pogodniejsze. Uwielbiam widok czystej kuchni, ale również sam proces doprowadzania jej do czystości. Dopóki nie odkryłam w sobie tej bardzo kobiecej cząstki, która chce matkować (otaczać opieką i miłością) filiżankom, talerzom, a nawet samej podłodze, żyłam w przekonaniu, że liczy się tylko moja produktywność, a sprzątanie to tylko codzienny krzyż, codzienna przykra konieczność robienia czegoś, czego się w gruncie rzeczy nie lubi, bo musi. Tymczasem zwróćcie uwagi, że we wszystkich kulturach porządek uchodził za SZTUKĘ a sam proces budowania harmonii we wnętrzu z chaosu bałaganu za jedną z najcenniejszych medytacji duchowych i dotyczy to także mężczyzn, którzy dość często gardzą tymi czynnościami. Liczne przykłady znajdziecie w tradycjach zakonnych, szczególnie widziałam to we Francji, jak i systemach filozoficznych takich jak taoizm, czy buddyzm. Tak więc nie marnujmy sposobności, aby każdego dnia poprzez proste czynności nie tracić okazji do budowania więzi z najważniejszym dla nas miejscem czyli – domem, a także nie traćmy okazji do budowania wewnętrznej siły, pogody, harmonii i miłości. Prawda jest taka, że do tego potrzebujemy nie wielkich wyzwań, ale codzienności, która zaczyna być coraz piękniejsza w miarę tego, jak rośnie w nas świadomość piękna życia w jego prostocie!

Czy udało mi się choć jedną osobę naprowadzić na drogę uwolnienia od frustracji związanej ze sprzątaniem?

Jeśli chcesz zgłębić temat, bo te 3 minuty przeczytanego tekstu po prostu nie zadziała trwale, to polecam przeczytać „Sztukę sprzątania” Dominique Loreau.

 

podpis reczny

p.s. Tylko nie wyobrażajcie mnie sobie jako nieskazitelnej czystości, bo tak nie jest. Mam co sprzątać i nie zawsze ogarniam temat, tylko że teraz nie mam już w sobie tej frustracji co kiedyś! :)

 

 

 

Przeróbka 10 letniego niedokończonego domu na….

   Wiele osób szuka starszych domów w dobrej lokalizacji, aby je przerobić po swojemu. Nie jest łatwo znaleźć wolną działkę pod dom w mieście, w sensownej cenie. Za to niezbyt ładny dom, który może latami czeka na sprzedaż, już łatwiej.  Przedstawiam Wam koncepcje właśnie takiego domu dla młodej rodziny z dwójką małych córeczek. Nie bójcie się nieciekawej architektury, bo zawsze da się coś z tym zrobić,  w najgorszym razie obsadzić zielenią, tutaj jest takowa, ale spójrzcie na środek, czy dom ma wszystkie pomieszczenia jakie są Wam niezbędne.

Spotkaliśmy się w tym domu z inwestorami jeszcze na etapie pomysłu kupna. Przegadaliśmy możliwości znalezienia miejsca na dodatkową sypialnię i garderobę, bo tego właśnie brakowało. Potencjalne miejsce było, ponieważ pierwotnie salon był wysoki na 2 kondygnacje i można było to wykorzystać.

salon

Jak widzicie architekt uwielbiał ścięte rogi w pokojach i ten kształt powtórzył w salonie jak i planowanej przez niego kuchni.

2

Kuchnia tu jednak nie powstała, bo jak widzicie na planie jest dość daleko od salonu i wyjścia na taras i ogród. Kuchnia została przeniesiona do mniejszego gabinetu a gabinet do przestrzeni kuchni, okrojony o dodaną spiżarnię.

20150827_094254

Złapałam rytm i muzykę pustego wnętrza i postanowiłam ją wykorzystać, aby stworzyć harmonię w której ciało i dusza, będą się dobrze rozwijać i wypoczywać. Teraz staje się jasne, że sześciokąty nie są tu jedynie modnym dodatkiem. One wynikają i współbrzmią z całą bryłą domu.

Zobaczcie jak ten dom zorganizowałam pracując przy maleńkiej Amelii (1-2 miesiące) i wybaczcie mi pewne niedociągnięcia na wizualizacjach. Wydaje mi się, ze cały czas karmię, tulę, kołyszę i przewijam, a jednak udało się sporo zrobić również dla innych. Wielką inspiracją i siłą była dla mnie cisza i piękno, jakie dostrzegłam w oczach inwestorki Pani K. Zwykle inspirują mnie tylko kobiety, a praca dla kogoś,  kto gdzieś cichutko zachwyca jest po prostu przyjemna, więc nie ma tu żadnego, wielkiego heroizmu.

W projekcie a szczególnie w pokojach dziecięcych wykorzystaliśmy parę produktów z naszego sklepu internetowego Happy Home.life, który delikatnie polecam Waszej pamięci.

 

kliknij na galerię

 

 

Miłego dnia!

podpis reczny

Duży zegar czyli CZAS naszym najważniejszym kapitałem.

40c896045b6b4ecef69e3edb2c8c69f7

Bardzo konkretny wnętrzarski przykład jak wzmocnić  świadomość, że czas spędzony z rodziną jest wart każdej sekundy :)

Duży ścienny zegar! To staje się coraz modniejsze :)

Myślę, że to dobrze ponieważ obecność zegara przypomina nam o upływającym czasie, o tym, że każda chwila spędzona w domu z najbliższymi jest tą CENNĄ chwilą. Tym bardziej, że większość czasu w tygodniu tak naprawdę jesteśmy w pracy, jesteśmy dla innych. Wcale nie jest łatwo w takich warunkach stworzyć fajną harmonijną rodzinę, bo relacje wymagają CZASU i rzeczywistej UWAGI jaką się poświęca innym. Dla nikogo to nie jest prosta sprawa dla mnie też, ale widzę też, że zrobiłam spore postępy w tym, aby codziennie zanurzać się jak najgłębiej w teraźniejszości. Kluczem była wdzięczność czyli szczere dziękowanie kilka razy dziennie za różne konkretne, fajne rzeczy jakie mi się przytrafiały a także i za różne lekcje jakie musiałam odrobić. Szymon Hołownia w „HolyFood” fajne pisze o przepisie na dietę CUD :) Zaintrygowany tym, dlaczego cuda tak często zdarzają się ludziom na Bliskim Wschodzie a tu u nas jakaś lipa. Faktycznie Mariusz Rosiak w swojej książce „Ziarno i Krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan” potwierdza jak często spotkani przez niego ludzie doświadczyli uzdrowień, ot tak po prostu, z wiary. Miałam wrażenie, że tam to takie normalne. A wracając do przepisu na cud, na dietę cud to:

„Usuń z szafki z produktami słowo „proszę”. Zawsze gdy masz ochotę go użyć w relacjach z  ludźmi lub Bogiem, sięgnij po słowo „dziękuję” Nawet jeśli nie ma specjalnej okazji, pilnuj by używać go przynajmniej raz na godzinę, światło które w nim jest, musi stale działać na egzystencjalne złogi. Zadanie brzmi banalnie, w realizacji jest niezwykle trudne, nowy nawyk wchodzi jednak w krew po mniej więcej trzech-pięciu dniach.”

 

Wdrożyłam osobiście jakiś czas temu i muszę przyznać, że DZIAŁA!

Zobaczcie przykłady dużych zegarów we wnętrzach, sami też lubimy sięgać po duże zegary w projektach.

kliknij na galaerię
źródło Pinterest

Parę pięknych dużych zegarów znajdziecie w HappyHome.life

Na koniec podzielę się z Wami fajnym wpisem Macieja Gnyszki o tym: „Dlaczego nie mam czasu i Ty też powinieneś go nie mieć”. Zmienia trochę perspektywę :)

Miłego weekendu! Czas jest naszym najważniejszym kapitałem inwestujmy go w rodzinę i dom :)

podpis reczny